Każda decyzja, którą podejmujesz w firmie, to kredyt. Albo inwestycja.
Problem polega na tym, że decyzje podejmowane „na autopilocie”, pod presją czasu i z chęci zaoszczędzenia tu i teraz, generują potężny dług technologiczny w przyszłości. To cichy koszt, którego nie widać w Excelu, a który spłacasz później frustracją na kolizje między wdrożeniami, zmarnowanym czasem na wyjaśnienia i problemami z morale w zespole, które regularnie wracają.
Ten dług ma metaforycznie swoje ulubione narzędzia: trytytkę, taśmę duct tape i WD-40. W zależności od tego, czy coś się ma trzymać, czy ruszać. Łatamy problemy na szybko, „żeby tylko zadziałało”, odsuwając w czasie strategiczne, często trudniejsze, decyzje. Pięknie obrazuje to znany w internecie mem z flex tape.

Polecam rozmawę z Magdą Małek, COO WBIZNES. Od lat pomaga firmom przebijać szklany sufit w sprzedaży i jej obserwacje są brutalnie trafne. Większość problemów, które gaszą pożary w firmach, nie bierze się z pecha. Bierze się z decyzji podjętych miesiąc, dwa-trzy-cztery-siedem temu. I tu ważna uwaga… brak decyzji, to też decyzja.
Gdzie najczęściej zaciągany jest ten dług?
- „Zatrudnimy juniora, przyuczy się przy nas.”
Tłumaczenie: Oszczędzamy dziś na pensji doświadczonego zespołu, żeby jutro spłacać dług w postaci błędów, opóźnień i czasu ludzi, którzy nie mają go na naukę zatrudnionych juniorów. - „Potrzebujemy więcej leadów, odpalmy reklamy!”
Tłumaczenie: Zamiast najpierw połączyć mechanizm marketingu ze sprzedażą w oparciu o CRM, wlejemy wodę do dziurawego wiadra. Sprzedawca będzie narzekać na jakość zapytań, a budżet się przepali. - „Mamy super produkt, jakoś się sprzeda.”
Tłumaczenie: Ignorujemy pracę nad strategią i komunikacją wartości. W efekcie konkurujemy tylko ceną, bo klient nie rozumie, dlaczego miałby zapłacić więcej „za to samo”.

Każde z tych rozwiązań to biznesowa trytytka. Działa na chwilę, ale problem wróci – często z odsetkami.
Dlatego w WBIZNES nasza rola nie polega na „robieniu marketingu”. Polega na spłacaniu długu technologicznego i budowaniu systemów, które zapobiegają jego ponownemu zaciąganiu.
Pomagamy podejmować bardziej ŚWIADOME decyzje, myśląc o efektach drugiego rzędu – o tym, co będzie nie tylko jutro, ale i za kwartał czy za rok. Ale zanim usuniemy „płot”, zawsze sprawdzamy, dlaczego w ogóle tam stał.
Dwa ważne pytania do Ciebie:
- Który problem w Twojej firmie jest obecnie łatany trytytką i taśmą klejącą, a wiesz, że za chwilę wróci jako znacznie większy pożar?
- W jakim ważnym dla firmy obszarze potrzebujesz teraz podjąć dobre decyzje, aby teraz uniknąć długu decyzyjnego?
Odpowiedź na te pytania to pierwszy krok do zmiany myślenia z reaktywnego na strategiczne.











