Jak Twój klient kupuje to, co sprzedajesz?

Wojciech Bizub

Wierzę, że ten artykuł realnie pomoże rozwinąć Twój biznes. Jeśli chcesz, aby mój zespół zajął się Twoim marketingiem, kliknij tutaj.

Autor: Wojciech Bizub | Sparing Partner Biznesowy & CEO zespołu WBIZNES

Większość firm opisuje własny proces sprzedaży, a nie to, jak naprawdę kupuje klient. W tym artykule pokazujemy, jak wygląda współczesna ścieżka zakupowa i dlaczego klasyczny lejek sprzedażowy przestał wystarczać.

Na pytanie: Jak Twój klient kupuje to, co sprzedajesz? Zwykle słyszę opowieść o tym, co dzieje, gdy klient zgłosi się do firmy. Czyli opis procesu sprzedaży. A to, jak Wy sprzedajecie i jak kupuje klient, to są dwie części tej samej linii prostej. Spróbowałem to zwizualizować.

Na poziomie marketingu kluczowe jest to, jakie czynności wykonuje klient, zanim w ogóle się odezwie

(np. zadzwoni) i zanim zobaczymy go jako zapytanie w CRM. Co porównuje, co czyta, gdzie pyta, komu ufa. I tu dopiero zaczyna się prawdziwa historia zakupu, która jest dużo dłuższa, bardziej chaotyczna, a także mniej przewidywalna niż kiedykolwiek wcześniej. I właśnie tym zajmiemy się w tym materiale.

Kiedyś rysowało się prosty lejek.

Ktoś widzi reklamę, klika, podaje maila, dostaje rabat, kupuje. Proste.

Na dzisiejszym rynku to fikcja. 

Dużo lepiej oddaje rzeczywistość koncepcja messy middle stworzona przez Google w 2020 roku.

To podejście, w którym klienci wchodzą w chaotyczną (i długotrwałą) pętlę edukacji i porównywania swoich koncepcji. Skaczą między mailami, filmami, artykułami, opiniami i rozmowami w branży, a także załatwianiem finansowania u szefostwa. Szukają, uczą się, sprawdzają, co jeszcze jest na rynku, odkrywają nowe marki, analizują funkcje, technologie, ceny i doświadczenia innych. W branżach złożonych ta pętla jest jeszcze dłuższa, bo stawka decyzji jest wysoka, a konsekwencje błędu bardziej znaczące.

Warto pamiętać, że cały proces składa się z czterech etapów.

Pojawia się problem (1), który działa jak trigger.
Klient zaczyna eksplorację wiedzy – edukację (2).
Potem przechodzi do ewaluacji, czyli porównywania koncepcji (3).
I dopiero to po czasie prowadzi go do zakupu (4).

O edukacji i porównywaniu mówi się dużo. O problemie – mało. A przecież biznes to rozwiązywanie problemów za pieniądze. Jak nie ma problemu, to nie ma pieniędzy. Jak rozwiązujemy problem za darmo, to robimy wolontariat.

Dlatego gdy pracuję z firmami nad ofertą albo narracją, zawsze zaczynam od…

Pytania: Jaki problem usuwa Twoje rozwiązanie? Jakiej porażki pomagasz uniknąć? Odpowiedź na to pytanie zmienia wszystko. Gdy masz dobrą odpowiedź, to zaczynasz mówić językiem klienta, a nie językiem firmy. Klient czuje się zrozumiany.  A dopiero wtedy zechce zrozumieć Twoją ofertę.

Teraz zatrzymajmy się na chwilę przy tym drugim dużym stadium – poszukiwaniu wiedzy. Klient szuka odpowiedzi nie tylko na ogólne pytania typu:

  • „Na co zwrócić uwagę kupując XXX?”
  • „Dlaczego warto wybrać ABC?”
  • „Jak to przebiega krok po kroku?”
  • „Co Ci grozi, gdy skorzystam z konkurencji?”
  • „Top 5 rozwiązań na XYZ”.
  • „Kto najbardziej skorzysta na XYZ”.

Interesują go także pytania specyficzne dla jego branży, technologii, skali działania, środowiska pracy, specyfiki projektu. Często są to niuanse, o których firmy nawet nie wspominają w komunikacji, a które dla klienta są kluczowe np. „czy do Waszego tynku dodawany jest glikol?”

W tej fazie ważne jest też to, że klient zadaje pytania, których sprzedawcy często nie usłyszą wprost. Bo klient samodzielnie szuka ich w Google, na YouTube, w grupach branżowych, wśród znajomych, a w opiniach użytkowników szuka swojego przypadku. Dlatego jednym z najważniejszych elementów współpracy między sprzedażą a marketingiem jest zapisywanie pytań klientów, gdy tylko się pojawią. Każdej wątpliwości. Każdego problemu. Każdej obiekcji. To paliwo dla marketingu i najlepsza mapa drogowa do stworzenia treści, które faktycznie odpowiadają na to, czego ludzie oczekują (metoda TAYA).

A gdy klient zebrał już wiedzę, wchodzi w etap ewaluacji i porównywania koncepcji.

To moment, w którym zawęża wybór, porównuje konkretne opcje, analizuje funkcje, technologie, modele wdrożenia, koszty eksploatacji. Przedstawia to przełożonym. A potem dalej sprawdza, co jeszcze jest na rynku. Czyta opinie i recenzje. Ponownie uczy się, dlaczego rozwiązanie A może być obiektywnie lepsze od B. A jednocześnie pyta, czy przypadkiem C nie rozwiązuje tego jeszcze lepiej. Robi się z tego ciekawy labirynt czynności, który w 2019 roku postanowiła zmapować firma Gartner.

I pamiętaj, że w tej fazie klient nie ufa nikomu na słowo. Nie ufa Twojej stronie. Nie ufa handlowcowi. Weryfikuje wszystko w miejscach zewnętrznych i niezależnych. Szuka DOWODÓW. Analizuje nie tylko to, co mówisz Ty, ale też to, co mówią o Tobie inni. I bardzo często jeden dodatkowy komentarz, jedna opinia albo jeden artykuł może przesunąć jego decyzję o kilka miesięcy. Ta pętla edukacji i ewaluacji potrafi ciągnąć się w nieskończoność. Moi klienci mają kontakt z moimi materiałami od trzech do dziewięciu miesięcy, zanim się do nas odezwą przez brief. Wiem, bo o to pytam.

Ale to jeszcze nie jest największy problem, że klienci potrzebują czasu.

Czas i tak upłynie. Problemem jest to, że firmy prowadzą komunikację o zbyt małej intensywności i oczekują zwrotu z działań po dwóch miesiącach.

Tu pojawia się metafora siłowni. Nie zbudujesz formy, kupując karnet i robiąc jeden, nawet świetny, 120-minutowy trening raz w miesiącu. Intensywność jest za mała. Tak samo jest z marketingiem. Pojedynczy strzał raz w miesiącu nie załatwi sprawy, jeśli pomiędzy nimi jest cisza.

Badania Customer Behavior Insight, przeprowadzone na ponad 800 firmach, pokazują to bardzo wyraźnie. Dla nowych klientów (nowych nipów) w zależności od ceny rozwiązania potrzeba:

Do około 100 zł: 8 kontaktów z konsumentem.
Od 100 do 1000 zł: 12-16 kontaktów.
Od 1000 do 10000 zł: około 20 kontaktów.
Powyżej 10000 zł: nawet 23 kontakty z konsumentem i 16 z biznesem.

Pytanie, które sam sobie zadałem, gdy przeczytałem ten raport… a co gdy komitet zakupowy składa się z kilku osób? Jak mocno rosną te liczby? Jak wiele punktów styku potrzeba?

Ważne jest to, że „kontakt” to nie tylko rozmowa z handlowcem. To każde wyświetlenie wideo, post, email, webinar, artykuł. Każda taka cegiełka buduje most w stronę klienta i dokłada swoją porcję zaufania.

Przy niskiej intensywności i przy zbyt wielu dostępnych opcjach u klienta pojawia się paraliż decyzyjny.

Szczególnie w branżach złożonych, gdzie diabeł tkwi w szczegółach.

Często na poziomie dużych klocków wszystko wygląda sensownie, ale gdy klient zaczyna wchodzić w detale, nagle pojawia się mnóstwo kwestii, o których wcześniej nie myślał. Bez planu, bez jasnej ścieżki, bez przewodnika – utknie. I niczego nie kupi. Widzę to regularnie, bo tak samo jest w marketingu. Uruchamianie działań operacyjnych bez dobrego planu za to pod presją czasu, to proszenie się o kłopoty.

Dlatego jeśli chcesz skrócić proces decyzyjny, potrzebujesz pojawiać się na ścieżce zakupowej klienta wielokrotnie. Pomagać mu się uczyć. Odpowiadać na specyficzne pytania. Pokazywać różnice między koncepcjami. Obalać mity. Wzmacniać zaufanie. Z odpowiednią intensywnością i konsekwencją. Bo właśnie tam, między edukacją a ewaluacją, zapadają decyzje. I tam wygrywają ci, którzy naprawdę rozumieją, jak klienci kupują.

Jak dziś naprawdę wygląda lejek marketingowy, omawiam również w tym materiale: Lejek marketingowy na 2026 rok – klient kupuje inaczej, niż myślisz. 

A jeżeli chcesz to wszystko mądrze poukładać u Was, to chyba nie muszę Ci podpowiadać, co teraz warto zrobić 😉

Może przejdziemy do praktyki?

Umów się na niezobowiązującą konsultację, w trakcie której porozmawiamy o Twoim marketingu.
Wojciech Bizub

O autorze:

Wojciech Bizub | Sparing Partner Biznesowy & CEO zespołu WBIZNES

Ekspert od strategii, który pomaga układać marketing dający firmom realne wzrosty mierzone w księgowości. Od ponad 10 lat projektuje dla polskich spółek około 50 strategii rocznie wraz z precyzyjnymi planami wdrożeniowymi. 

Wykładowca programu MBA, prelegent czołowych konferencji biznesowych oraz gospodarz podcastu Skuteczny marketing. Twórca autorskiej strategii dynamicznego rozwoju firm - WBIZNES, wypracowanej na bazie setek kampanii i najlepszych światowych wzorców.

Klienci cenią go za to, że dostarcza wyniki, a nie wymówki. Wyznaje zasadę, że marketing i sprzedaż to prosty schemat, którego każdy może się nauczyć.

Co powiesz na współpracę?

Chcesz, aby marketing Twojej firmy znalazł się w rękach skutecznych ekspertów? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.

Spis treści

O WBIZNES

Strategiczna współpraca 360°

Rozpoczynamy od warsztatów biznesowych. Tworzymy precyzyjny plan działań. Realizacją zajmie się zespół doświadczonych ekspertów pod wodzą Twojego Opiekuna, z którym będziesz regularnie omawiać postępy

Zadbamy o każdy element Twojego marketingu

Nie stać Cię na półśrodki i działania na oślep. W marketingu sprawdza się jedynie strategiczne i systemowe podejście. Nawet jeśli teraz nie wiesz, czego potrzebuje Twój biznes, żeby rosnąć - dotrzemy do tego, a potem pomożemy wdrożyć

Efektywne relacje na lata

Przejrzyste warunki, transparentna komunikacja, klarowne raporty i realne wyniki - dzięki temu współpraca z naszym zespołem trwa średnio przez 4,5 roku. To ogromny dowód zaufania i skuteczności tego, co robimy

Marki, którym
ogarniamy marketing

Project Steel logo
Foseko
Secured Van
DW Domel logo
Omegapur logo
Lechnar logo
bhp Niedzielscy logo
Elhus logo

Moc WBIZNES w liczbach

10+ lat doświadczenia

w tworzeniu oraz skutecznym egzekwowaniu planów marketingowych oraz autorskich strategii pozyskiwania klientów

19 zaangażowanych ekspertów

czyli komandosów WBIZNES, którzy każdego dnia walczą na marketingowym froncie o wyniki Twojego biznesu

500+ strategii marketingowych

które przygotowaliśmy i wdrożyliśmy dla przedsiębiorstw, korporacji oraz marek osobistych z całej Polski

Wojciech Bizub

Wojciech Bizub | Sparing Partner Biznesowy & CEO zespołu WBIZNES

Pomaga układać marketing dający firmom realne wzrosty mierzone w księgowości. Od ponad 10 lat projektuje dla polskich spółek około 50 strategii rocznie wraz z precyzyjnymi planami wdrożeniowymi. 

Klienci cenią go za to, że dostarcza wyniki, a nie wymówki. Wyznaje zasadę, że marketing i sprzedaż to prosty schemat, którego każdy może się nauczyć.

bhp Niedzielscy logo

BHP Niedzielscy

Warsztaty biznesowe, poukładana sprzedaż, nowy CRM i kampanie mailowe, a dopiero potem lokalny marketing.

Efekt?

8-krotny zwrot z inwestycji już w 4 miesiącu współpracy

Omegapur logo

OMEGAPUR

Kompleksowo zaprojektowany marketing w wymagającej branży ociepleń pianą PUR.

Efekt?

25 kwalifikowanych leadów miesięcznie, 3-5 sprzedanych maszyn w miesiącu w kwocie do 200 000 zł oraz nowa gałąź biznesowa

Lechnar logo

Lechnar

Wieloletnia współpraca strategiczna w branży prefabrykowanych konstrukcji dachowych

Efekt?

Rekordowe 87 zapytań w pierwszym miesiącu współpracy, w kolejnych nawet 110+ leadów miesięcznie i 50+ realizacji

Green Recycling

Zbudowanie od zera marketingu marki skupu złomu oraz prowadzenie skutecznych działań na wielu poziomach

Efekt?

Wzrost rocznych obrotów z 1 000 000 do 12 000 000 zł

Secured Van

Secured Van

Nowa narracja, content marketing i kampanie performance w branży zabezpieczeń aut

Efekt?

Po 2 miesiącach wzrost liczby klientów o 52%, wzrost AOV o 12%, dotarcie do nowego segmentu klientów

WAW System

Nowa komunikacja, oferta i działania reklamowe u producenta garaży, budynków gospodarczych i wiat z elementów stalowych

Efekt?

Wzrost średniej sprzedaży miesięcznej rok do roku o ponad 120%

Zapisz się na newsletter od ekspertów WBIZNES

Wpada do skrzynki 2-4 razy w miesiącu, a w nim — zawsze syte menu:

  • Biznesowe i marketingowe wskazówki, które nieraz ratowały nam skórę.
  • Lekcje z książek, które warto przeczytać.
  • Spostrzeżenia i doświadczenia, których nie znajdziesz na LinkedInie


Brzmi dobrze? To wskakuj na pokład!